ZALIPIE – sielska wieś dla zmotoryzowanych

Zbliża się majówka, tym samym liczne wyjazdy i wycieczki. Jeśli już macie plany i zakładają one pobyt na południu Polski, to polecam wam uroczą miejscowość – Zalipie. Okazuje się, że atrakcje w okolicach Krakowa to nie tylko Wieliczka. W drodze na weekend majowy można zwiedzić żywy skansen. To przepiękna wieś ukryta w Małopolsce.

ZALIPIE – DOJAZD

Jest to niewielka wioseczka 30 km na północ od Tarnowa w województwie małopolskim. Od Krakowa jest to ok 100 km, zjazd Nowa Huta, kierunek Sandomierz, droga nr 79. Trasa oddziela województwo świętokrzyskie i małopolskie. Wzdłuż niej biegnie Wisła, by zatem przebić się do małopolski trzeba dojechać aż do promu. Znajduje się on w miejscowości Nowy Korczyn – Borusowa. Stamtąd jest już tylko 8 km do Zalipia.

Z KRAKOWA DO ZALIPIA

Dojazd do Zalipia bez samochodu jest znacząco utrudniony. Nawet krakowskie informacje turystyczne nie były w stanie pomóc w tej kwestii. Jednak dla chcącego nic trudnego.  Z dworca PKS w Krakowie o 12:20 odjeżdża bus do stacji Nowy Korczyn (PKS Ostrowiec), koszt biletu 9-10 zł, 1,5 h jazdy. Wysiadamy na rynku i stamtąd należy dojść na prom Nowy Korczyn – Borusowa ok 2 km pieszo. Potem czeka nas spacer do Zalipia – kolejne 8 km. Mówiłam, lekko nie jest. Można część trasy podjechać stopem. Ostatni bus powrotny w dni robocze odjeżdża o 18:30 do Krakowa. W weekend nie odjeżdża, więc do Krakowa wracałam stopem. Jest to ładne miejsce, ale autem byłoby szybciej i lżej.

DLACZEGO ZALIPIE?

W sieci można znaleźć przepiękne zdjęcia ludowych chat. Ręcznie ozdobione w kwietne malowidła. Wygląda to niesamowicie! W dodatku to nie muzeum tylko mieszkalne budynki. Żywy skansen w Polsce. Mega mnie to zainteresowało. Nigdy czegoś takiego nie widziałam, stąd moja wyprawa do Zalipia. Kolorowo, kwiaty, folk i wieś, to coś, co lubię. Jak było w rzeczywistości?

MALOWANE CHATY

Nieprawdą jest, że wszystkie budynki pokryte są ludowymi wzorami. Tak naprawdę jest to kilka/kilkanaście chat, których właściciele biorą udział w corocznym konkursie „Malowana Chata”, organizowanym od ponad 70 lat. Wzory są przepiękne i rzeczywiście powtarza się charakterystyczny kwiatowy motyw. Są to miejscóweczki – instagramowe perełeczki, jednak wioska jest bardzo rozległa, więc by je upolować ponownie przydaje się auto. Poza zwiedzaniem kolorowych elewacji dla turystów mogą być ciekawe dwa miejsca: Dom Malarek i Zagroda Felicji Curyłowej.

FELICJA CURYŁOWA

Postać kultowa dla zalipiańskiej tradycji folkowej. Była to lokalna artystka, która zapoczątkowała trend zdobienia chat kwiatami. Malarka żyła w latach 1904 – 1974 i już wtedy jej oryginalną twórczość przyjeżdżały podziwiać tłumy. Aktualnie jej dom i obejście udostępnione są zwiedzającym i stanowią jedyny skansen w okolicy – filia tarnowskiego muzeum. Wewnątrz budynku można podziwiać prace malarki, koronki oraz wnętrze lokalnej chaty.  Godziny otwarcia i cennik znajdziesz TUTAJ. Na pewno będzie bardzo kolorowo.

TRADYCJA MALOWANIA CHAT

Zwyczaj ten sięga początków XX w. Lokalne domy były wyposażone w piece do pieczenia chleba, nierzadko w izbach znajdowały się też zwierzęta domowe. By utrzymać czystość w chatach, kobiety bieliły okopcone ściany i nakładały na nie packi z sadzy. Stało się to tak popularne, że z czasem zewnętrze domu również pokrywano taką „domową farbą”. Najbardziej brudziły się fundamenty, więc malowano je sadzą i na czarnym tle nakładano wapienne wzory. Takie były początki. Z czasem wzory ewoluowały, a na elewacji i wewnętrznych ścianach nie było już pacek, ale coraz bardziej skomplikowane wzory. Kobiety odtwarzały to, co je otaczało – piękną przyrodę. Najczęściej kwiaty, kłosy, trawy. Wszystkie wzory malowano ręcznie, bez szablonów i kopiowania. Tradycja była tak silna, że przetrwała obie wojny, a wśród Zalipianek wyróżniło się kilka kobiet, które wraz z Felicją doprowadziły do stworzenia miejsca ich spotkań – swoistego domu kultury.

DOM MALAREK

Miejsce spotkań lokalnych artystek z Zalipia istnieje do dziś. Dom Malarek pełni funkcję ośrodka skupiającego ludowych artystów z całego regionu. Są tam liczne warsztaty malarskie, koncerty i spotkania. Miejsce jest również udostępnione zwiedzającym. Godziny otwarcia sprawdzicie TUTAJ. Będąc tam warto przejść kilka metrów dalej, by zobaczyć przecudowną ruinkę, która także została odmalowana. To chyba poza zdjęciami zagrody najpopularniejsze ujęcie z Zalipia (z biało-niebieskim domem i studnią). Dom jest niezamieszkany, jednak kolory i wzory na nim są niezwykłe.

INFORMACJE PRAKTYCZNE

  • Warto wybrać się tam autem, brak sprawnych połączeń miejskich z okolicznych dużych miast np. z Krakowa.
  • Wycieczkę warto zaplanować na godziny przedpołudniowe/południowe, gdyż Zagroda jest zamykana o 16:00, a Dom Malarek o 18:00 (poza sezonem o 16:00).
  • Wiosną jest tam przepięknie, kolorowe chaty i wszechogarniająca zieleń to idealne połączenie.
  • Konkurs Malowana Chata odbywa się po Bożym Ciele, a wyniki są ogłaszane w 1 niedzielę od święta. Wizyta w tym czasie może być ciekawym doświadczeniem.
  • Warto także obejrzeć bogato zdobiony kościół w Zalipiu.
  • Zagroda – bilet normalny 8 zł, ulgowy 4 zł.

Może też ci się spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *