JEŻYCE – MOJE MIEJSCE W POZNANIU – przewodnik subiektywny

Są takie miejsca, które zostają w sercu na długo. Dla mnie takim miejscem są Jeżyce – dzielnica Poznania. Jeśli będziecie w Poznaniu, koniecznie musicie ją odwiedzić. Nie jest to klasyczny, turystyczny kierunek. Wszyscy z automatu zaczynają od Starego Rynku. I ok, ale warto także dopisać na listę zwiedzanie Jeżyc.

MOJA DZIELNICA

Dodam od razu, że wpis jest bardzo subiektywny, bo w Jeżycach jestem zakochana od dawna. Mieszkałam tam przez ostanie 7 lat i nadal bardzo, bardzo żal mi ogromnego mieszkania w secesyjnej kamienicy z początku XX wieku. Jeśli wmawiają wam, że można się przyzwyczaić do czegoś, co wam się z początku nie podoba, to oświadczam, że nie można. Lub jest to bardzo trudne. Przynajmniej dla mnie. Kocham klimat starych kamienic. Duże okna, których po prostu nie da się domyć, wysokie sufity, przeogromne pomieszczenia i piękne rzeźbione drzwi. Nie wspominając o klatach schodowych, które są drewniane i mimo znacznego nadgryzienia zębem czasu, to dla mnie są przepiękne. Gorące, czerwcowe wieczory kojarzą mi się właśnie z Jeżycami. I mimo, że już blisko rok minął odkąd tam nie mieszkam, to cały czas pamiętam widok z okna na rynek Jeżycki i przecudowne, różowe niebo w czerwcu. I nadal nie mogę się przyzwyczaić do mieszkania w bloku.

 

SECESJA

Co na Jeżycach może być atrakcyjne dla turysty, który nie ma sentymentalnych wspomnień? Przede wszystkim zabytkowe, secesyjne kamienice. Secesja to koniec XIX i początek XX wieku. Styl bardzo mocno widoczny na elewacjach mieszkań tej dzielnicy. Zdobione nadproża, bogactwo motywów kwiatowych, roślinnych i miękkość kształtów tych budynków to cechy, które na pierwszy rzut oka zobaczy nawet architektoniczny laik. Warto przyglądać się wejściom do poszczególnych kamienic, drzwiom, kolumnom i balkonom. Te ostatnie są najczęściej żeliwne, z bogatymi kształtami i wzorami. Koniecznie trzeba się przejść ulicą Słowackiego, Asnyka, Reja, aż do Sienkiewicza i zajezdni na Gajowej (kamienica przy Reja 2 na pewno zrobi na was wrażenie, mnie do dzisiaj przeraża swoim ogromem). Nie można zapominać o wysoko podniesionej głowie, by nie pominąć żadnego cennego detalu.

ZAJEZDNIA TRAMWAJOWA

Będąc w okolicach Asnyka koniecznie trzeba zajrzeć do nieczynnej już zajezdni tramwajowej. Jest to miejsce, które dawniej było centrum komunikacji miejskiej dzielnicy. Dziś niestety popada w ruinę i jest częściowo przejmowane przez deweloperów. Jednak nadal zachowane jest wejście do zajezdni i przez bramę można podejrzeć dawne tramwajowe garaże. Robią wrażenie. Cała ulica wyłożona jest starą kostką brukową, a po obu jej stronach rosną piękne drzewa, dlatego Gajowa musi znaleźć się na trasie jeżyckiego spaceru. Jest to jedno z moich ulubionych miejsc.

STARE ZOO

Tuż za ulicą Gajową znajduje się ZOO, które w Poznaniu nazywane jest Starym ZOO. Po zbudowaniu nowego, ogromnego obiektu na obrzeżach miasta, dawne ZOO w centrum opustoszało. I choć pamiętam czasy, kiedy to przyjeżdżałam do poznańskiego ZOO oglądać jedynego słonia, to dziś nie ma tam już śladu po tak dużych zwierzętach. Są tam raczej ptaki, kozy, kuce i zwierzęta uratowane z ferm, np. lisy. Nie jest to spektakularna atrakcja dla turysty, ale dzięki lokalizacji może stanowić miejsce na przerwę podczas miejskich wędrówek.

DOM TRAMWAJARZA

Będąc na ulicy Słowackiego warto zobaczyć Dom Tramwajarza. To swego rodzaju dawny jeżycki dom kultury. Jednak różne eventy odbywają się tam do dziś. Jest tam sala widowiskowa, koncertowa. Kiedyś działało nawet kino. Aktualnie budynkiem zarządza Fundacja Centrum Amarant, dlatego można śledzić ich profil, by załapać się na aktualne wydarzenie. Na parterze można także spróbować kuchni gruzińskiej w restauracji Pan Gar.

STASZICA CZY BALKONOWA

Odwiedzając Jeżyce nie można zapomnieć o legendzie dzielnicy, którą był i nadal jest Rychu Peja. Jego dom rodzinny znajdował się na Staszica. Kiedyś ulica ta nazywała się Balkonową, gdyż po obu stronach ulicy kamienice są do siebie zwrócone balkonami. Może to być gratka dla miłośników architektury.

BRAMA NA SZAMARZEWSKIEGO

Z kolei miłośników i poszukiwaczy śladów dawnych Jeżyc powinna zainteresować ulica Szamarzewskiego. Nie jest to perła architektoniczna, ale niektóre podwórka i bramy nadal wiernie oddają klimat kiedy to cześciej można było dostać w … twarz (wiecie jest takie powiedzenie, że teraz, to na Jeżycach szybciej kupisz humus, niż dostaniesz w … twarz). Dlatego jeśli ktoś szuka hiphopowych klimatów i ludzi ulicy, to zdecydowanie polecam Szamarzewskiego. Zwłaszcza w okolicach Staszica i Wawrzyniaka. Ja osobiście lubię tę ulicę. Jest tam sporo fajnych miejscówek, ale o tym za chwilę.

NIEZWYKŁE RESTAURACJE

Wspomniałam już o humusie :), więc nie mogłabym zapomnieć o cudownych jeżyckich restauracjach i knajpkach. To prawdziwa gratka dla kulinarnych świrów. Zaplecze wegetariańskich i wegańskich miejscówek, hipsterskih knajp, lodziarni i pubów. Szczegóły i konkretne nazwy podam w osobnym wpisie. Mam nadzieję, że pokochacie Jeżyce jak ja.

Fot. Agnieszka Wojtkowiak

Wiem, że dużo na nich mnie, ale taki był mój zamysł, ja i moja ulubiona dzielnia 🙂

Może też ci się spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *