ODETCHNIJ OD MIASTA. Aleksandra Bogusławska

Wakacje.. to cudowny czas! Pełen sielskich obrazów, maków w zbożu, zapachu lipy, gorących wieczorów, rowerowych wycieczek i pobytów poza miastem. Jeśli tak właśnie wyobrażacie sobie upalne lipcowe dni, to książka „Odetchnij od miasta” jest właśnie dla was.

Nie mam tu na myśli lektury na kocyk. Publikacja Bogusławskiej to przewodnik. Dość nietypowy, bo niedotyczący standardowych, turystycznych kierunków. Autorka odcina się od klasycznego podziału wakacyjnych wyjazdów na górskie czy morskie. Nie oznacza to jednak, że całkowicie je pomija. Kluczem, według którego dobiera i poleca agroturystyki, jest ich sielskość i wyjątkowość. Wiem, brzmi jakbym to ja napisała tę książkę. Niestety nie, ale zachwycam się nią bardzo.

Zacznę od tego, że jest to bardzo ładna publikacja. Estetycznie wydana i z ładnymi fotografiami. Jednak nie tylko o zdjęcia tutaj chodzi (chociaż ja na to polecę zawsze), ale przede wszystkim o treść. To zbiór ciekawych miejsc, które warto odwiedzić. Co więcej, okazuje się, że w kilku byłam i naprawdę powalają.

Książka jest podzielona na pięć części. Są to działy, w których można znaleźć miejsca niezwykłe ze względu na swoją kuchnię, atrakcje dla dzieci, zapewniające święty spokój (totalny relaks, zdarza się, że miejsca nie przyjmują dzieci), inspirujące (oferujące warsztaty, kursy i inne szkolenia) oraz takie, dzięki którym można zaznać prawdziwego wiejskiego życia.

Okazuje się, że mazury i dolnośląskie wyjątkowo obfitują w tego typu domy gościnne, ale jest ich mnóstwo rozsianych po całej Polsce. Poszukiwania ułatwia mapka zamieszczona na początku przewodnika. Wystarczy wybrać region, rodzaj poszukiwanego odpoczynku i w drogę. Dodam tylko, że nie są to miejsca dla osób przyzwyczajonych do hotelowych standardów i całodobowej obsługi. To agroturystyki, których gospodarze mieszkają w tych domach i często sami obsługują gości. To miejsca pełne klimatu, które są atrakcją samą w sobie.

Wśród 62 wyjątkowych domów gościnnych znalazła się podlaska agroturystyka Sioło Budy, którą polecałam we wpisie o Puszczy Białowieskiej (teraz to Białowieskie Sioło). Przepiękny, podpoznański Folwark Wąsowo, Dom na Wschodzie, którego jestem instagramową fanką, a także Złoty Jar Małgorzaty Szumskiej. Jest tam o wiele więcej ciekawych miejscówek, których odwiedzenie wpisuję sobie na listę przyszłorocznych planów. Czuję, że pojawi się sporo sielskich wpisów. Serdecznie polecam przewodnik i zachęcam do nietypowych kierunków weekendowo-wakacyjnych.

A jeszcze jedno. Przewodnik może też być wspaniałą pomocą jeśli szukacie miejsca na organizację przyjęcia, wesela, czy urodzin w plenerze.

Może też ci się spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *