WIETNAM PÓŁNOCNY – plan wyjazdu

Pola ryżowe na Filipinach

Kupując loty do Wietnamu sugerowałam się oczywiście ceną, ale także czasem przesiadki. W zeszłym roku miałam lot na Filipiny z całodniową przesiadką w Pekinie. Było to super rozwiązanie, bo udało mi się zwiedzić miasto i mur, więc w tym roku zależało mi na szybkim dotarciu na miejsce.

Na szczęście jesienią 2018 roku otwarto nowe połączenie między Warszawą a wietnamskim Da Nang. To pozwoliło mi na wybranie różnych miejsc na wylot i przylot. I tak postanowiłam 2-tygodniowy pobyt ograniczyć tylko do północnej części Wietnamu.

Mogłabym skoczyć jeszcze do Sajgonu i zobaczyć upragnione targi wodne, jednak odpuściłam, bo wiązałoby się to ze zmianą miasta co dwa dni. A nie ukrywam, chciałam kilka ostatnich dni zostać w Hoi An. Chce po prostu mieć czas na oddech po intensywnym pierwszym tygodniu zwiedzania. Mam też tam swój mały plan do zrealizowania. Dlatego Wietnam południowy będzie w moim przypadku osobną wyprawą.

I tak cena lotu to ok 2200 zł za połączenie Warszawa – Hanoi i Da Nang – Warszawa. Dzięki temu nie musimy pokonywać powrotnych 800 km do stolicy, by dotrzeć tam jedynie na lot. Nie czekamy też zbyt długo na przesiadkę w Doha. Bardzo polecam takie rozwiązania, gdzie wyjazd i przyjazd są z innych miast.

W północnej części planuję zwiedzić Hanoi, Zatokę Ha Long, Sapa i tarasy ryżowe. Ze stolicy docieram do SAPA nocnym pociągiem z możliwością spania (wybieramy opcję dojazdu do Sapa, w rzeczywistości jednak ostatnią stacją jest Lao Cai i musimy dojechać kolejnym pociągiem lub busem dalej do Sapa). Połączenia można znaleźć TUTAJ. Koszt za 2-os. „pokój” to 1 500 000 DAH -wietnamskich Dongów, co daje ok 245 zł za osobę. Nie jest to mało, ale odpadają nam koszty noclegu i zaoszczędzamy czas.

Pociągiem dojeżdżamy do Lao Cai, a następnie do Sapa, gdzie czeka na nas TOM TOM – Wietnamska przewodniczka, u której można spać. Kontakt do niej znalazłam na cudownym blogu klapsiki.com (z przepięknymi zdjęciami). Tom Tom przewijała się już na fb-owej grupie wietnamskiej i forum, ale u Kłapsików udało mi się znaleźć namiary na nią i podaję je dalej.

Z Sapa wracamy do Hanoi również nocnym pociągiem, by zdążyć na samolot do HUE. Tym razem wybieramy lokalne linie Vietjet, by zaoszczędzić trochę czasu na trasie ok 700 km. Koszt biletu ok 200 zł. Hue nie jest spektakularne, ale cesarskie miasto warto zwiedzić. W dodatku wiele osób poleca podróż stamtąd pociągiem do Hoi An wzdłuż linii brzegowej, dlatego też Hue stało się kolejnym punktem na naszej trasie wyjazdu. W Hue jest też wybitnie dobra lokalna kuchnia, dlatego wrzucam ją do rozpiski dniowej jako obiad.

W Hoi An spędzam najwięcej czasu. Ma to być baza wypadowa w zwiedzaniu środkowej części kraju. Planuję odwiedzić tam popularny Cau Vang (pol. złoty most) oraz park, na terenie którego się mieści – Sun World Ba Na Hills. Następnie same przyjemności: zwiedzanie starego miasta w Hoi An, wypożyczenie rowerów, trochę plaży (nie są ładne, wręcz są brzydkie, zwłaszcza, że np. widziałam te hawajskie, ale mały chill się przyda), no i może jakiś masaż?

No i na koniec stamtąd wyjazd do Da Nang na lot powrotny do Warszawy.

Może nie jest to najintensywniejsza wyprawa, ale po zeszłorocznych 3-tygodniowych Filipinach, które były mega intensywne, celowo wpisałam kilka dni luzu w plan. Na miejscu pomyślę, co fajnego można tam robić i dam wam znać po powrocie.

PLAN WYJAZDU

  • 1 dzień – 16.03 – wylot z Warszawy (Chopin) o 15:50 Qatar Airline
  • 2 dzień – 17.03 -przylot Doha 2:55, Hanoi 13:30
    • Dojazd do hostelu
    • Małe zwiedzanie
    • Teatr lalek
    • Szukanie wycieczki do zatoki Ha Long
  • 3 dzień – 18.03 – HANOI
    • HA LONG – całodzienna wycieczka
  • 4 dzień – 19.03 – HANOI
    • Zwiedzanie stare miasto
    • Ulica z torami – train street
    • Prezenty do Tom Tom (ma kilkoro dzieci)
    • Nocny pociąg do SAPA
    • O 22:05 wyjazd
  • 5 dzień – 20.03 – LAO CAI – SAPA
    • Przyjazd do Lao Cai o 5:35
    • Dojazd do Sapa busem lub pociągiem
    • Spotkanie z Tom Tom pod kościołem
    • TREKKING – najdłuższy
    • Nocleg u TOM TOM
  • 6 dzień – 21.03 –SAPA
    • Zwiedzanie miasteczka
    • Mały trekking
    • Powrót do Hanoi nocnym pociągiem
    • Dojazd do Lao Cai
    • Pociąg o 21:40 z Lao Cai do Hanoi
  • 7 dzień – 22.03 –HANOI -> HUE
    • Ranny lot do HUE z HANOI 10:30 (11:40)
    • O 11:40 jesteśmy w HUE
    • Dojście do hotelu
    • Zwiedzanie starego miasta
    • Obiad
    • Poszukanie pociągu do Da Nang
  • 8 dzień – 23.03 –HUE – HOI AN
    • Dojazd pociągiem wzdłuż wybrzeża
    • Dojazd do hotelu w Hoi An
    • Zwiedzanie wybrzeża
  • 9 dzień – 24.03 –HOI AN
    • Zwiedzanie starego miasta
    • Sprawdzić dojazd do Da Nang (most w kształcie dłoni)
  • 10 dzień – 25.03 –HOI AN
    • tajna misja
  • 11 dzień – 26.03 –HOI AN
    • Wycieczka rower
    • Stare miasto
  • 12 dzień – 27.03 –HOI AN
    • Wycieczka Da Nang
    • Cau Vang (pol. złoty most) – Sun World Ba Na Hills
  • 13 dzień – 28.03 –HOI AN
    • Dzień wolny
  • 14 dzień – 29.03 –HOI AN -> Da Nang
    • Lot z Da Nang 8:30
    • W Doha o 16:00
    • Warszawa 20:00
    • pociąg WAW ->Pń 22:20

Już odliczam dni do wyjazdu. Mam nadzieję, że pogoda mi dopisze w Sapa i uda mi się zrobić cudowne zdjęcia pół ryżowych, z których słynie tamten region. Tymczasem wrzucam kilka fotek tych filipińskich, które miałam okazję zobaczyć rok temu.

Wyspa Bohol, nasza trasa motorowa i znajdujące się po obu jej stronach pola ryżowe, Filipiny.
Zbiory ryżu i najmilsza pani na świecie, podczas zbiorów nie zmarnuje się najmniejsze ziarenko ryżu, Bohol, Filipiny.
Pola ryżowe na Filipinach
Pola ryżowe na Filipinach.

 

Może też ci się spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *