PUSZCZA NOTECKA grzyby i jeszcze raz grzyby

Ostatnio obejrzałam „Pokot”, w którym główna bohaterka mówi, że grzybobranie to jedyne wokół czego Polacy mogą się stowarzyszać, bo to zajęcie indywidualne, rywalizacyjne i nikomu się nie mówi, gdzie są najlepsze grzybowiska. Trochę smutne, trochę zabawne, ale coś w tym jest. Jednak lepiej, że Polacy potrafią zjednoczyć wokół grzybów niż jakiegoś hejtu. Zatem ogłaszam grzybobranie sportem narodowym. A tej jesieni, sądząc po ilości postów w social mediach, ta dyscyplina cieszyła się nie lada powodzeniem. Puszcza Notecka i grzyby w niej zebrane tylko potwierdziły moje przypuszczenia.

PUSZCZA NOTECKA

Wbrew temu, co mówi Duszejko, nie boję się pisać, gdzie zaliczyłam tegoroczne grzybobranie. Bo miejsce jest przecudowne, nie tylko ze względu na zbiory, ale również na piękne lasy. Puszcza Notecka, bo tam się w tym roku udałam, jest idealna na grzyby, ale też zachwyca pięknem przyrody. To jeden z największych lasów w Polsce. Nie jest on naturalny, jak np. Puszcza Białowieska, ale i tak warto go zwiedzić. To miłe oderwanie się od miejskiego zgiełku.

PUSZCZA NOTECKA GRZYBY i jeszcze raz grzyby

Słyszałam o tym, że w tym regionie praktycznie każdego roku jest mnóstwo grzybów. Ale tej jesieni mam wrażenie, że to było jakieś szaleństwo. Nie spodziewałam się aż takiego urodzaju. Teraz Puszcza Notecka i grzyby to już dla mnie jedno. Ogromne borowiki dosłownie było widać zza szyby auta. I to nie jest przesada. Co więcej, na wjeździe do lasu stał bus. Był załadowany po dach skrzynkami, a jego kierowca sprzedawał z nich grzyby. Już po tym można było stwierdzić, że zbiory będą ogromne dla każdego z naszej ogromnej ekipy. Dla mnie samo zbieranie było jak gra. Nie można było się oderwać. Ciągle i na każdym kroku borowiki. Super rozrywka, ale i niezłe ćwiczenia. Kilka godzin takich intensywnych przysiadów, to niezły fitness. No i oczywiście niezłe zbiory.

UROKI PUSZCZY NOTECKIEJ

Puszcza Notecka w tym sezonie stała grzybami. Warto jednak zrobić sobie wycieczkę po prostu do lasu. Jest tam cudownie, zielono i sielsko. Wokół mnóstwo małych miasteczek, wioseczek, jeziora, wydmy i tereny nieco przypominające góry. To także tereny historyczne, o których przeczytasz TUTAJ.

OKOLICA PUSZCZY NOTECKIEJ

Szukając dodatkowych atrakcji można udać się nad rzekę Wartę lub Noteć. W Chorzępowie jest przystań i agroturystyka organizująca spływy kajakowe Wartą. Trasa z Chojna lub z Wronek liczy odpowiednio 5 lub 3,5 h. W Zatomiu natomiast znajduje się prom. Dla osób z duszą odkrywcy i miłośników urbexu również znajdzie się rozrywka. Jest nią poszukiwanie śladów opuszczonej i zniszczonej miejscowości Radusz, liczącej kiedyś kilkuset mieszkańców. Aktualnie to tylko kilka pozostałych chat i cmentarz. Dla plażowiczów odpowiednia będzie miejscowość Chojno i okoliczne jeziora, np. Radziszewskie, Chojno, Pakawskie. To właśnie w okolicy Międzychodu jest mnóstwo agroturystyk i noclegów dla letników. Nie zapominajmy, że okolica słynie, oczywiście z keczupu, ale także z browaru w Czarnkowie. Jest zatem co robić. Może wakacyjny weekend w tych okolicach to nie jest zły pomysł?

NASZE ZBIORY

Wracając jednak do jesieni i naszego grzybobrania, to nie pomyliłam się. Zbiory były bogate. Zobaczcie sami. Pierwszy raz byłam na takim organizowanym grzybobraniu, z kilkudziesięcioosobowa ekipą. Z zaplanowanym całym dniem i atrakcjami. Super odmiana i miłe oderwanie od miasta. Moim zdaniem fajna, hipsterska odmiana integracji.

Może też ci się spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *