CHATKA PUCHATKA na Połoninie Wetlińskiej

Chatka Puchatka - Bieszczady

Chatka Puchatka to schronisko na Połoninie Wetlińskiej, które jest najwyżej położonym schroniskiem w Bieszczadach. Nie ma tam prądu ani wody. Zimą kamienne ściany domku całkowicie skuwa mróz. Nie brzmi zachęcająco, ale widoki są tam nieziemskie. I o takim właśnie zimowym pejzażu marzyłam. Co prawda nie udało mi się zobaczyć Chatki białej, niczym oblanej lukrem, ale zobaczyłam ją w śnieżnej wersji i byłam tym widokiem zachwycona.Chatka Puchatka - wschód słońca

Chatka Puchatka – remont schroniska

Jeśli i wam marzy się Połonina Wetlińska i taki krajobraz, to radzę wykorzystać wczesną wiosnę i odwiedzić to miejsce, gdyż niebawem przejdzie ono spektakularną metamorfozę. O tym, że schronisko na Połoninie Wetlińskiej ma przejść remont mówiło się już kilka lat. Teraz to się dzieje naprawdę. W maju 2020 mają zostać rozpoczęte prace związane z przebudową. Będą one niezwykle trudne, bo niektóre części nowego obiektu muszą zostać dostarczone śmigłowcem.  Zmiana ta budzi wiele kontrowersji i ma wielu zagorzałych przeciwników. Dlaczego? Po prostu trudno jest się rozstać z tym charakterystycznym obrazkiem. I nie ukrywam, mi też jest nieco przykro.  W końcu kończy się pewna era, a tego chyba nie lubi nikt.Chatka Puchatka - wschód słońca

Schronisko na Połoninie Wetlińskiej za Pana Lutki

Jednak Chatka to nie tylko budynek, a ludzie, zwłaszcza Lutek Pińczuk. Ten człowiek, to bieszczadzka legenda. Objął on prowadzenie schroniska jeszcze w latach 60-tych i robił to, uwaga przez 50 lat!  Początkowo budynek, który przejął, nie był przeznaczony dla turystów. Była to opuszczona baza ochrony przeciwlotniczej. Rudera zwana „Tawerną” nie nadawała się do zamieszkania. Jedynie latem przebywali tam harcerze (w latach 60-tych). Pan Lutek dostarczał im niezbędnych rzeczy (kocy, materaców), a po sezonie doglądał ruderki. I tak postanowił, że zamieszka tam i urządzi schronisko. Dogadał się z PTTK i został jego zarządcą. Dostał etat ratownika GOPR ze stałym dyżurem na Połoninie Wetlińskiej. I tak rozpoczęły się jego losy na Połoninie.

Przemiana z ruderki w schronisko Chatka Puchatka

Za czasów Pana Lutka w schronisku zostało przebudowane wejście, a także wymienione zostały wszystkie deski. Wzmocniono również kamienne ściany. I w takiej formie schronisko funkcjonuje do dziś. Mimo iż standardy nie zachwycają, a w rankingach noclegowni regularnie zdobywa ostatnie miejsce, to Chatka Puchatka ma klimat. Potwierdza to fakt, że niezależnie od niskich standardów i tak latem przewijają się tam tłumy. To dobry punkt przystankowy na trasie pomiędzy połoninami. Jest to idealne miejsce, by schronić się i odpocząć. Zimą jest tam zdecydowanie mniej turystów, warunki nie zachęcają, ale za to widoki są o niebo lepsze.

Lutek Pińczuk

Aktualnie schroniskiem nie zarządza już Pan Lutek. Zrezygnował w 2017. Różne krążą na temat informacje. Jedni podają powody zdrowotne. Inni niezadawalające warunki zaproponowane przez Bieszczadzki Park Narodowy. Poniżej podaje linki, sprawdźcie sami. Ja miałam szczęście być w schronisku podczas, gdy prowadził je Pan Lutek i Pani Dorota. Nie pamiętam go dobrze, ale wydawał mi się wtedy niezwykle surowy. Podczas tegorocznego pleneru spotkałam pewnego pana. Chodził w okolicy Chatki i robił zdjęcia małą cyfrówką. Zdziwiło mnie troche, co taki pan po 70-tce robi tam o tej godzinie (ok 6-7 rano). Pomyślałam, że to jeden z GOPR-owców (przy chatce jest od lat baza GOPR-u) lub ktoś z Chatki. Nawet rozmawiałam z nim chwilę, bo sam zagadał, żartując ze swojego niemodnego aparatu. Teraz jak przeglądam materiały do wpisu, to mam wrażenie, że to mógł być on. Praktycznie niemożliwe, ale kto wie…

Dojście do schroniska Chatka Puchatka

Jeśli zdecydujecie się na wyprawę do dawnej bazy Pana Lutka, to proponuję kilka tras. Wybór jest całkiem spory, ja do schroniska dostałam się żółtym szlakiem z Przełęczy Wyżnej (Brzegi Górne). Ta trasa jest dość prosta i przyjemna. Możliwa do pokonania nawet zimą. Nie jest jednak jedyna droga, do wyboru jest także szlak czerwony ze Smerka, czerwony z Ustrzyk Górnych przez Połoninę Caryńską, czarny z Górnej Wetlinki, który później łączy się z żółtym.

Chatka Puchatka 6.01.2020 r.
Chatka Puchatka 6.01.2020 r.

Więcej o zimowych Bieszczadach TUTAJ.

Bibliografia

  1. http://www.bieszczadzka24.pl/aktualnosci/pozegnanie-lutka–%E2%80%93-poprostu-zszedlem–aktualizacja/1858
  2. https://plus.nowiny24.pl/lutek-pinczuk-zszedl-z-poloniny-juz-na-stale/ar/11993827
  3. https://nowiny24.pl/przebudowa-chatki-puchatka-na-poloninie-wetlinskiej-w-bieszczadach-ruszy-wiosna-potrwa-15-roku/ar/c1-14368049
  4. https://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2828&Itemid=1
  5. https://www.biznesistyl.pl/lifestyle/podroze/8558_.html
  6. http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=182&Itemid=294

Może też ci się spodobać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *